poniedziałek, 29 sierpnia 2011

Morris nie miał pojęcia że dziś złamie kręgosłup

Spójrz na mnie, i czekaj aż umrę. Oczywiście, to trochę potrwa, ale przecież nie wypada odmówić. Gdy ukochana ciocia umiera nieładnie imprezować, więc jak śmiesz bawić się teraz? Jak śmiesz bawić się, kiedy ja umieram? Okaż swój szacunek, młodzieńcze, okaż i zgiń patrząc na moją śmierć, albo nie okazuj, ale wiedz że to coś zmieni. Nie powiem ci teraz co, powiem ci wkrótce, bo od dziś zawsze będę z tobą. Widzisz, powinieneś wybierać zawsze pierwszą opcję. Teraz to ja czekam na twoją śmierć. Chodzę za tobą i patrzę na plecy, a czasem na twarz, chociaż nigdy w oczy. Widzisz mnie czasem kątem oka, i choć nie jesteś pewien czy to ja, to zawsze jestem ja. Od dziś już nigdy nie będziesz szczęśliwy. Może czasem poczujesz coś w rodzaju satysfakcji, lecz to będzie tylko zimne odczucie, i choć pozwolę ci dokładnie pamiętać jak wygląda szczęście, co nie każdemu jest dane, już nigdy go nie zaznasz.

Widzisz, prawda jest taka, że właśnie cię zabiłam. Ludzi zabija stawianie w niezręcznych sytuacjach. Bo co niby masz zrobić? Czekać aż umrę? Nie czekać i na zawsze już pamiętać, że nie poczekałeś? Tym właśnie jest bycie człowiekiem, młodzieńcze. Dokładnie tym. I choć nigdy nie istniałeś, może jednak byłeś tu przez chwilkę. To nie tak, że nie byłeś ważny - przydałeś mi się. Powinieneś cieszyć się, że to ty zginąłeś, a nie ktoś ważny.

Wiesz? Jasne, że nie wiesz, przecież nie żyjesz. Nieżyjące wymyślone przykłady nic nigdy nie wiedzą.

niedziela, 7 sierpnia 2011

Nie wiem czemu płaczę świat oszalał a ja chcę zastrzyk

Wszyscy piękni umierają, ale brzydcy też nie będą żyć wiecznie. Świat z założenia miał być piękny i dobry. Co się stało? Co poszło nie tak? To chyba przez ludzi. Zepsuliśmy świat nadając mu nazwy. To chyba przez czas. Zepsuł świat zmuszając go do zmian.