piątek, 29 lipca 2011

Wielki Przemieniciel Świata

- Czy miałeś kiedyś uczucie - zapytał, starannie dobierając słów - jak gdyby coś tkwiło w twoim wnętrzu, czekając tylko, aż pozwolisz temu czemuś się wydobyć? Coś jak nadmiar mocy, którego nie wykorzystujesz... no, wiesz, jak woda, która spada swobodnie w dół, zamiast poruszać turbiny? - spojrzał pytająco na Bernarda.
- Chodzi ci o przeżycie emocjonalne, które można by odczuwać w pewnych odmiennych warunkach?
Helmholtz potrząsnął głową.
- Niezupełnie. Myślę o dziwnym uczuciu, jakie czasami miewam, uczuciu, że mam coś ważnego do powiedzenia i że mam dość sił na to... tyle tylko, że nie wiem, co to jest, i nie mogę tej siły użyć. Gdyby istniał jakiś inny sposób pisania... albo coś innego, o czym by można pisać... - Zamilkł na chwilę, potem mówił dalej: - Bo widzisz, dobrze mi idzie wymyślanie zdań, rozumiesz, słów, które człowieka aż podrywają, jak wtedy gdy siadasz na pinezce, wydają się takie nowe i ekscytujące, nawet gdy dotyczą czegoś hipnopedycznie oczywistego. Ale to nie wystarcza. Nie wystarcza, że zdania są dobre, dobre powinno być też to, co się z nimi robi.
- Ależ, Helmholtz, ty przecież robisz dobre rzeczy.
- Ah, tylko w pewnych granicach - Helmholtz wzruszył ramionami - A te granice są takie wąskie. Nie ma tam wystarczającej istotności, tak to jakoś wygląda. Czuję, że mógłbym robić coś znacznie istotniejszego. Tak, i bardziej gorącego, bardziej namiętnego. Ale co? Co bardziej ważnego jest do powiedzenia? I jakże można namiętnie odnieść się do rzeczy, o których mam za zadanie pisać? Słowa mogą być jak promienie Roentgena; jeśli używać ich właściwie, przenikną wszystko. Czytasz i słowa cię przeszywają. To jest jedna z tych rzeczy, których staram się nauczyć studentów: jak pisać, by słowa działały przeszywająco. Ale cóż u licha dobrego w tym, że przeszywają cię artykuły o śpiewach wspólnotowych lub o najnowszych udoskonaleniach organów węchowych? A poza tym, czy można uczynić słowo naprawdę przeszywającym - wiesz, jak najtwardsze promienie Roentgena - kiedy piszesz o takich rzeczach? Czy można powiedzieć coś o niczym? Do tego się to wszystko sprowadza. Próbuję ciągle, i...


(Aldous Huxley, Nowy wspaniały świat)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz